Starling bank integruje się z Slackiem, by żyło się lepiej
Starling Bank postanowił się rozwijać w kierunku pt. marketplace. To wszystko, by klienci biznesowi mogli integrować usługi z aplikacjami, z których korzystają na co dzień. Cała na biało wchodzi więc integracja ze Slack.
Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że ta umożliwia drobne ułatwienie, które pozwoli zespołom kontrolować wydatki. I to w czasie rzeczywistym.
Tymczasem, marketplace Starling Banku oferuje aż 26 usług integracyjnych. Na dniach do portfolio bank wpisał kolejne 3 – Slack, Equipsme i Bionic.
Pierwsza umożliwi zarządzanie pracą zespołową, a druga wkupienie ubezpieczenia zdrowotnego dla pracowników i rodzin. Trzecia z kolei porównuje ceny gazu i energii elektrycznej.
Starling Bank pozyskuje ile wlezie
I tak, ten sześcioletni już challenger bank świadczy spokojnie usługi małym i średnim przedsiębiorstwom.
Wszystkim dogadza, jak tylko może, a ma ich blisko 1,4 mln. A ponieważ z tego 177 tysięcy to ci, których rachunki klasyfikuje się jako biznesowe – Starling notuje 2,% udziału na brytyjskim rynku!
A cały depozyt z kolei przekracza.. 2,4 mld funtów. Tego to już z pewnością się nie spodziewaliście!
Jednak, nie uciekajmy od pieniędzy pozyskanych, bo o nich teraz mowa. Mimo całej pandemii Starling stanął na wysokości zadania. A może należałoby powiedzieć, że to raczej inwestorzy pokazali klasę…
Otóż majowa runda finansowania zakończyła się 40 mln funtów. W sumie, skarbonka challenger banku jest wypchana po korek, a te 363 mln funtów przeznaczyć ma, oczywiście, na dalszy rozwój.