Revolut Pay with Smile. Zapłacisz twarzą bez karty i telefonu

Revolut rozpoczął w Wielkiej Brytanii pilotaż jednej z najbardziej nietypowych metod płatności, jakie pojawiły się ostatnio w europejskim fintechu. Revolut Pay with Smile pozwala zapłacić w sklepie stacjonarnym poprzez rozpoznanie twarzy – bez wyciągania karty, telefonu, zegarka czy innego urządzenia płatniczego. Wystarczy wcześniej włączyć usługę w aplikacji Revolut, a następnie spojrzeć w kamerę znajdującą się przy kasie. System identyfikuje klienta, łączy go z jego kontem i przeprowadza płatność. Pierwszy publiczny pilotaż rozpoczął się 24 września 2026 roku w trzech londyńskich kawiarniach sieci Kiss the Hippo.
Nazwa „Pay with Smile” jest oczywiście przede wszystkim marketingowa. Technologia nie analizuje tego, czy klient faktycznie się uśmiecha – podstawą jest rozpoznanie jego twarzy. Z perspektywy użytkownika różnica względem dotychczasowych płatności jest jednak duża. Przy Apple Pay czy Google Pay nadal potrzebujemy telefonu albo zegarka, przy karcie – fizycznego plastiku, a przy BLIKU zazwyczaj telefonu z aplikacją bankową. Revolut chce natomiast doprowadzić do sytuacji, w której sam człowiek staje się swoistym „instrumentem” pozwalającym zidentyfikować rachunek i zatwierdzić transakcję.
Jak działa Revolut Pay with Smile?
Żeby korzystać z Pay with Smile, klient Revoluta musi najpierw dobrowolnie aktywować usługę w swojej aplikacji. Następnie przy kasie korzysta ze specjalnego terminala będącego częścią nowego rozwiązania Revolut Register. Kamera wykonuje zdjęcie twarzy, a system porównuje dane biometryczne z informacjami związanymi z klientem Revoluta. Firma wykorzystuje przy tym fakt, że podczas zakładania konta użytkownicy przechodzą już proces identyfikacyjny obejmujący wykonanie selfie. Według Revoluta cały proces ma pozwalać na dokonanie płatności w ciągu kilku sekund, bez konieczności posiadania przy sobie portfela lub telefonu.
Od strony technicznej sytuacja jest jednak bardziej interesująca niż zwykłe „terminal rozpoznaje twarz”. Z polityki prywatności Pay with Smile wynika, że zdjęcie wykonane przy terminalu zostaje przekształcone w zaszyfrowany cyfrowy zapis cech twarzy, czyli tzw. facial embedding. Taki kod jest wykorzystywany jednorazowo do przeprowadzenia procesu identyfikacji, a następnie ma zostać natychmiast usunięty. System przeprowadza również test żywotności, którego zadaniem jest sprawdzenie, czy przed terminalem rzeczywiście znajduje się człowiek, a nie przykładowo fotografia, nagranie wideo lub maska.
To ostatnie jest szczególnie istotne. W tradycyjnej płatności zbliżeniowej bezpieczeństwo opiera się na fizycznej karcie lub urządzeniu oraz odpowiednich mechanizmach kryptograficznych. Jeśli „kluczem” do płatności staje się twarz, system musi potrafić rozróżnić prawdziwego użytkownika od próby podszycia się pod niego przy wykorzystaniu jego wizerunku.
Revolut wykorzystuje biometrię, którą poznał już przy otwieraniu konta
Revolut ma w tym przypadku przewagę nad zwykłym sklepem próbującym samodzielnie stworzyć system rozpoznawania klientów. Bank wcześniej przeprowadził procedurę identyfikacji użytkownika i dysponuje już danymi pozwalającymi powiązać konkretną osobę z konkretnym rachunkiem. Pay with Smile rozszerza więc istniejącą infrastrukturę identyfikacyjną Revoluta na świat płatności stacjonarnych.
Firma podkreśla przy tym, że sprzedawca nie otrzymuje danych biometrycznych klienta. Według dokumentacji Revoluta przetwarzanie odbywa się w środowisku należącym do spółki, a dane osobowe nie są udostępniane merchantowi. Revolut deklaruje również, że jedynym zewnętrznym podmiotem, z którym dane mogą być współdzielone w ramach tej usługi, jest dostawca infrastruktury chmurowej wykorzystywanej do bezpiecznego przechowywania danych.
Nie oznacza to jednak, że po każdej płatności znika cały materiał związany z twarzą użytkownika. Jednorazowy cyfrowy embedding wykorzystywany do uwierzytelnienia ma być kasowany natychmiast, ale Revolut przechowuje również kopię zdjęcia wykonanego podczas transakcji. Zgodnie z polityką prywatności ma ona służyć jako zabezpieczenie wykorzystywane między innymi przy podejrzeniu oszustwa oraz w przypadku sporów dotyczących płatności. Zdjęcie nie jest – według deklaracji firmy – wykorzystywane jako podstawowy element bieżącego procesu dopasowania twarzy przy terminalu.
Co ważne: Pay with Smile jest dobrowolne
Wprowadzenie biometrii do płatności natychmiast prowadzi do pytań dotyczących prywatności. Revolut zdecydował się więc na model opt-in. Klient musi sam aktywnie uruchomić Pay with Smile. Z polityki prywatności wynika ponadto, że zgoda na wykorzystanie danych biometrycznych jest potwierdzana również podczas korzystania z terminala przy płatności. Użytkownik może później usługę zamrozić lub całkowicie wyłączyć.
Różnica pomiędzy tymi dwoma wariantami jest ważna. Zamrożenie Pay with Smile zatrzymuje możliwość płacenia przy użyciu twarzy, ale pozostawia dane w systemie, dzięki czemu usługę można ponownie szybko uruchomić. Całkowite wycofanie zgody ma natomiast prowadzić do usunięcia biometrycznego szablonu użytkownika. Jeśli klient ponownie będzie chciał korzystać z usługi, musi przejść proces rejestracji od początku. Wyłączenie Pay with Smile nie wpływa na działanie zwykłego konta Revolut, kart czy portfeli mobilnych.
Jeżeli natomiast system nie rozpozna klienta albo wynik dopasowania nie osiągnie odpowiedniego poziomu pewności, płatność nie zostanie wykonana tą metodą. Klient może wówczas skorzystać z tradycyjnej karty, telefonu lub innej formy płatności. Revolut przewiduje również możliwość zakwestionowania błędnej decyzji systemu i zwrócenia się o przeprowadzenie weryfikacji przez człowieka.
Na razie tylko trzy kawiarnie w Londynie
Na tym etapie trzeba jednak mocno studzić futurystyczne nagłówki. Pay with Smile nie jest jeszcze powszechnie dostępnym sposobem płacenia w Wielkiej Brytanii. Pierwszy publiczny pilotaż przeprowadzono od 24 do 26 września 2026 roku w trzech lokalach Kiss the Hippo w londyńskich dzielnicach Bloomsbury, Chelsea i Soho. Klienci Revoluta uczestniczący w akcji mogli kupić specjalnie przygotowaną kawę za 1 funta, płacąc właśnie poprzez rozpoznanie twarzy. Revolut dodatkowo zachęcał użytkowników potrójnymi punktami RevPoints.
Znacznie ważniejsze od samej trzydniowej promocji jest jednak to, że Pay with Smile jest funkcją nowej infrastruktury sprzedażowej Revoluta. Revolut Register to pełnoprawny system POS przeznaczony dla gastronomii. Składa się z głównego urządzenia obsługującego sprzedaż oraz odłączanego tabletu płatniczego, który może przyjmować tradycyjne płatności zbliżeniowe i chip & PIN, ale obsługuje również Pay with Smile. System integruje zarządzanie zamówieniami, katalogiem produktów, analityką lokalu czy obsługą stolików.
Revolut nie testuje więc samej ciekawostki biometrycznej. Buduje własny ekosystem obejmujący jednocześnie bankowość firmy, acquiring, terminal, system POS oraz metodę płatności po stronie konsumenta.
0 proc. prowizji za płatność twarzą
Ten element może okazać się nawet ważniejszy biznesowo od samego rozpoznawania twarzy. Revolut deklaruje 0 proc. processing fee dla transakcji Pay with Smile wykonywanych poprzez Revolut Register. Firma próbuje więc zachęcić merchantów nie tylko efektem „wow” dla klienta, ale także argumentem czysto finansowym.
Według badań przedstawionych przez Revoluta niezależne brytyjskie lokale wydają średnio około 875 funtów miesięcznie na przetwarzanie płatności i infrastrukturę płatniczą, natomiast w przypadku pubów i barów kwota ma przekraczać 950 funtów. Revolut wskazuje również na straty wynikające z awarii terminali czy połączenia internetowego. Dane te pochodzą jednak z badania zamówionego przez samą firmę promującą własny produkt, dlatego należy traktować je przede wszystkim jako element uzasadnienia biznesowego nowego rozwiązania, a nie niezależną analizę kosztów całego brytyjskiego rynku.
Sam Revolut Register został wyceniony standardowo na 699 funtów plus VAT, przy czym do końca 2026 roku pierwszy terminal oferowany jest z 50-procentowym rabatem za 349,50 funta plus VAT.
Czy twarz może zastąpić kartę?
Od strony wygody pomysł jest niezwykle prosty do zrozumienia. Wchodzimy do kawiarni, zamawiamy kawę, spoglądamy w terminal i wychodzimy. Nie trzeba szukać portfela, wyciągać telefonu, uruchamiać aplikacji ani przykładać zegarka. Z technologicznego punktu widzenia można uznać to za kolejny etap procesu, który trwa od wielu lat. Najpierw trzeba było włożyć kartę do terminala i podać PIN, następnie wystarczyło kartę przyłożyć, później kartę zastąpił telefon, a teraz z procesu próbuje się usunąć nawet urządzenie.
Biometria twarzy ma jednak jedną fundamentalną cechę odróżniającą ją od karty czy hasła. Kompromitowaną kartę można zastrzec i wydać nową. Hasło można zmienić. Twarzy nie da się wymienić. Dlatego bezpieczeństwo przechowywania danych biometrycznych oraz sposób, w jaki są one przekształcane i wykorzystywane, ma tutaj wyjątkowe znaczenie.
Nieprzypadkowo Revolut szczegółowo opisuje mechanizm jednorazowych embeddingów, szyfrowanie, kontrolę zgody oraz przechowywanie materiałów związanych z transakcją. Przy płatnościach biometrycznych kwestia prywatności nie jest dodatkiem do produktu. Jest jednym z podstawowych warunków, od których zależy społeczne zaufanie do całego rozwiązania.
Czy zapłacimy kiedyś twarzą w Polsce?
Na razie Revolut oficjalnie komunikuje pilotaż w Wielkiej Brytanii i nie ogłosił terminu wprowadzenia Pay with Smile w Polsce. Nie wiadomo również, czy rozwiązanie zostanie ostatecznie wprowadzone na większą skalę w obecnej formie. Pierwszy test ma przede wszystkim pokazać, jak użytkownicy reagują na zupełnie nowy sposób płacenia oraz czy merchantom opłaca się wdrażać odpowiednią infrastrukturę.
Sam kierunek jest jednak bardzo ciekawy. Jednocześnie obserwujemy dziś rozwój płatności wykonywanych przez agentów AI, eksperymenty z cyfrowym euro, płatności oparte na stablecoinach oraz kolejne formy biometrycznej autoryzacji. Wspólnym mianownikiem wszystkich tych zmian jest stopniowe usuwanie tradycyjnego instrumentu płatniczego z pola widzenia klienta. Karta nadal może istnieć gdzieś w tle systemu, podobnie jak rachunek bankowy, ale użytkownik coraz rzadziej musi świadomie się nią posługiwać.
Pay with Smile idzie w tym kierunku wyjątkowo daleko. Jeśli rozwiązanie przyjmie się poza pilotażem, pytanie przy kasie może kiedyś brzmieć nie „kartą czy gotówką?”, lecz po prostu: czy chce Pan zapłacić twarzą?
