Bankowość elektroniczna

Czy banki za 10 lat nadal będą potrzebne? Fintech przejmuje kolejne elementy bankowości


Co kilka lat pojawia się teza, że fintechy „zabiją banki”. Następnie mija kolejnych kilka lat, banki nadal istnieją, a największe z nich obsługują miliony klientów. Nie oznacza to jednak, że nic się nie zmieniło. Wręcz przeciwnie – ogromna część usług, które kiedyś były nierozerwalnie kojarzone z bankiem, została rozbita na osobne produkty dostarczane przez wyspecjalizowane firmy technologiczne.

Dlatego znacznie ciekawsze od pytania „czy banki znikną?” jest pytanie „które elementy bankowości pozostaną domeną banków, a które staną się niewidzialną infrastrukturą dla fintechów?”.

Kiedyś bank był jednym miejscem do wszystkiego

Klient potrzebował rachunku, więc szedł do banku. Potrzebował karty – otrzymywał ją w tym samym banku. Chciał zrobić przelew zagraniczny, wymienić walutę, zainwestować pieniądze lub otrzymać kredyt – ponownie korzystał ze swojej instytucji.

Fintech rozbił ten model. Klient może mieć rachunek w banku, korzystać z osobnej aplikacji do wymiany walut, innej do inwestowania, innego narzędzia do odroczonych płatności i jeszcze innej usługi do transferów zagranicznych.

Bank przestał być jedynym interfejsem do świata finansów.

Open banking przyspieszył tę zmianę

PSD2 stworzyła podstawy regulacyjne dla usług umożliwiających – za zgodą użytkownika – dostęp do danych rachunku lub inicjowanie płatności przez podmioty inne niż bank prowadzący konto. To fundamentalna zmiana. Rachunek pozostaje w banku, ale aplikacja, przez którą klient zarządza finansami, nie musi należeć do tego banku.

Kolejna generacja europejskich regulacji, PSD3 i PSR, ma dalej poprawiać warunki działania takiego rynku, jednocześnie zwiększając bezpieczeństwo i ochronę przed fraudami.

Najtrudniej skopiować bilans banku

Fintech może stworzyć lepszą aplikację niż bank. Może zbudować szybszą rejestrację, atrakcyjniejsze płatności czy wygodniejszą wymianę walut.

Znacznie trudniej zastąpić rolę banku w tworzeniu kredytu, przechowywaniu ogromnej skali depozytów oraz funkcjonowaniu w systemie pieniężnym. Banki są elementem mechanizmu transmisji polityki monetarnej, finansują gospodarkę i działają w bardzo rozbudowanym systemie regulacyjnym.

Dlatego scenariusz, w którym aplikacje finansowe całkowicie eliminują banki, jest dużo mniej prawdopodobny niż scenariusz, w którym bank staje się coraz mniej widoczny dla klienta.

Banking-as-a-Service pokazuje możliwą przyszłość

Jednym z najciekawszych trendów jest przenoszenie regulowanej infrastruktury finansowej pod powierzchnię produktów innych firm.

Klient może korzystać z aplikacji marki, która formalnie nie jest klasycznym bankiem, podczas gdy rachunek, karta lub określony element usługi jest zapewniany przez regulowanego partnera. Dla konsumenta liczy się marka aplikacji. Bank staje się dostawcą infrastruktury.

To model podobny do chmury obliczeniowej. Użytkownik strony internetowej nie wie, w jakim centrum danych działa aplikacja. W przyszłości równie mało może go interesować, który podmiot technicznie prowadzi fragment jego infrastruktury finansowej.

AI może jeszcze mocniej zmienić interfejs bankowości

Dzisiaj użytkownik otwiera aplikację i sam wybiera funkcję: przelew, karta, lokata, wymiana waluty.

W przyszłości interfejsem może być inteligentny asystent finansowy, który analizuje wiele rachunków i usług jednocześnie.

Użytkownik nie będzie zastanawiał się, w którym banku wykonać przelew. Wyda polecenie: „opłać wszystkie faktury i przenieś nadwyżkę na najlepszy rachunek oszczędnościowy”. Wtedy bank może utracić kolejną rzecz – bezpośredni kontakt z użytkownikiem.

Czy stablecoiny i cyfrowe euro są zagrożeniem?

Potencjalnie tak, ale zależy to od konstrukcji tych rozwiązań.

EBC otwarcie analizuje ryzyko odpływu depozytów i między innymi dlatego projekt cyfrowego euro zakłada limity posiadania. Stablecoiny mogą z kolei przejmować część transgranicznych transferów i rozliczeń w tokenizowanej gospodarce.

Jednocześnie banki nie stoją z boku. Same inwestują w tokenizację, instant payments, API i nowe technologie.

Bank przyszłości może być mniej widoczny, ale nadal bardzo ważny

Najbardziej realistyczny scenariusz nie polega na zniknięciu banków. Zmieni się raczej ich pozycja w łańcuchu wartości.

Część banków nadal będzie budować silne marki konsumenckie. Inne mogą w coraz większym stopniu dostarczać regulowaną infrastrukturę, bilans, rachunki i płynność firmom, które kontrolują końcowe doświadczenie użytkownika. Podobna zmiana wydarzyła się już w wielu branżach technologicznych. Najważniejszy dostawca infrastruktury nie zawsze jest firmą, której logo widzi konsument.

Za dziesięć lat możemy więc nadal trzymać większość pieniędzy w bankach, ale znacznie rzadziej świadomie „korzystać z banku”. Płatności, inwestycje, finansowanie i zarządzanie pieniędzmi będą coraz częściej odbywały się poprzez warstwę fintechów zbudowaną nad tradycyjnym systemem finansowym.

I właśnie to może okazać się większą rewolucją niż spektakularne zniknięcie banków.


View Comments
There are currently no comments.